Smażona kania

Awatar użytkownika

Moniś
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 962
Rejestracja: poniedziałek, 27 sierpnia 2012, 22:49
Ulubione grzyby: własnoręcznie zebrane
Lokalizacja: Bełchatów
Pochwalił: 5 razy
Pochwalony: 201 razy
Kontakt:

Postautor: Moniś » środa, 3 października 2012, 22:29

Lepiej niech sobie trochę przyschną, a potem na masełku nawet na drugi dzień - nabiorą wigoru. Zresztą nic dziwnego. Jakby mnie tak przysmażyć to też bym nabrał wigoru
Tez swoje trochę przysuszylam przed smażeniem, a potem do mleczka, jajeczka i na patelkę :)


A co do przechowywania świeżych kań w lodówce, to trzeba z nimi mocno uważać na "obce" zapachy. Już po kilku godzinach leżakowania na jednej półce w towarzystwie np. kiełbasy, potem usmażone smakują ...jak kiełbasa
Jak dobrze że zamiast na zakupy chodziłam na grzyby i w lodówce mialam tylko kanie i musztardę (uwięzioną w słoiczku) ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL



Kanie w occie robię od kilku lat, dlatego zbieram maluchy i nie wsadzam ich do wody aby się rozwinęły, bo im mniejsze tym lepsze (najładniej w słoiczku wyglądają). Zalewa jak do zwyczajnych grzybów, frajda że takich grzybków w sklepie się nie kupi - bezcenne. Duże ładne, jędrne kanie także można spokojnie marynować, przecież ile można tego przejeść, kroimy jak pizzę i marynujemy
Ale robisz smażone czy tylko obgotowane jak typowe grzybki w occie??


Nie musi być łatwo, najważniejsze żeby było warto !

Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » środa, 3 października 2012, 22:41

do piwka są super :)
:| :| :| :eat: :piwo: :lol:
Jak dobrze że zamiast na zakupy chodziłam na grzyby i w lodówce mialam tylko kanie i musztardę (uwięzioną w słoiczku) ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL
Czyli generalnie w lodówce miałaś akurat tylko światło ;) :lol:
Co do przesiąkania kań zapachami to mam już to wypróbowane :lol: Najłatwiej wchłaniają chyba właśnie zapach wędlin. W ogóle one są bardzo zapacho-chłonne. Inne grzyby (przynajmniej te, które zbieram) - jeśli je przechować w lodówce - nie wchłaniają tak obcych zapachów. Dlatego kanie których nie daliśmy rady wszamać, a zostało niewiele - zostawiamy najczęściej na talerzu lub tacy, przykryte czystą ściereczką (mniej się zsychają) i tak potrafią w dobrym stanie przetrwać przynajmniej do następnego dnia :)



Awatar użytkownika

Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2656 razy
Kontakt:

Postautor: Wojtas » środa, 3 października 2012, 22:51

Ale robisz smażone czy tylko obgotowane jak typowe grzybki w occie??
Obgotowuję a potem w zalewę - obgotowanie znacznie zmniejsza ich objętość więc więcej w słoik wchodzi (z młodej nie w pełni rozwiniętej kani wielkości pięści robi się kania wielkości włoskiego orzecha ), lecz nie ma sensu ich upychać w słoiku bo wtedy brzydko się prezentują :beer:



Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » środa, 3 października 2012, 23:01

z młodej nie w pełni rozwiniętej kani wielkości pięści robi się kania wielkości włoskiego orzecha
:shock: :|

Wojtaslodz, a takie już skurczone (obgotowane) kanie są potem przez to jakby bardziej "masywne" w środku? Ciekawi mnie to bo jeszcze nie słoikowałem kań :)



Awatar użytkownika

Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2656 razy
Kontakt:

Postautor: Wojtas » środa, 3 października 2012, 23:10

Wojtaslodz, a takie już skurczone (obgotowane) kanie są potem przez to jakby bardziej "masywne" w środku? Ciekawi mnie to bo jeszcze nie słoikowałem kań :)
Dokładnie TAK, jak coś jest spakowane np: Win rarem to zajmuje mniej miejsca, a zarazem w tej mniejszej ilości jest ukryte to samo co w oryginale :eat: .



Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » środa, 3 października 2012, 23:39

Wojtaslodz, no to musi się fajnie chrupciać takie "kaniulki" :eat: mniam :eat: :D



Awatar użytkownika

Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2656 razy
Kontakt:

Postautor: Wojtas » środa, 3 października 2012, 23:47

Woda po obgotowanych kaniach, bardzo dobrze nadaje się do tego by dorzucić do niej jakieś suszone grzybki i przyrządzić grzybówkę.

Kolejnym sposobem dla tych którzy nie wiedzą co zrobić z nadmiarem kań jest ich:
1. Obgotowanie - cel łatwo się później kroją w plasterki, lub inne kształty jakie lubimy
2. Wrzucamy na masełko i podsmażamy
3. Wkładamy w słoiki i wekujemy
Tak zawekowane kanie mogą służyć jako główny składnik np: do jajecznicy, zapiekanki, kanapki, dodatek do obiadu itd.. Przecież w kuchni każdy robi to co lubi. Ja lubię eksperymentować, zresztą trudno nazwać to eksperymentowaniem, jeśli wszystko już zostało sprawdzone tylko że na innych grzybach. Moim zdaniem każdego grzyba możemy przerobić na wszystkie znane sposoby a co nam zasmakuje zostanie w naszym menu na stałe :eat:



Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » czwartek, 4 października 2012, 00:55

Kolejnym sposobem dla tych którzy nie wiedzą co zrobić z nadmiarem kań
Ja to raczej nie wiem co zrobić z niedoborem kań :lol:
zresztą trudno nazwać to eksperymentowaniem, jeśli wszystko już zostało sprawdzone tylko że na innych grzybach.
No... czasem nie do końca tak jest. Pewne grzyby nadają się do przyrządzenia w dowolny możliwy sposób, a inne nie - ale to także jest kwestia gustu, więc...
co nam zasmakuje zostanie w naszym menu na stałe :eat:
i tu masz całkowitą rację :D :beer:




Autor tematu
Server
Grzyb prosty
Grzyb prosty
Posty: 231
Rejestracja: piątek, 5 lutego 2010, 14:16
Ulubione grzyby: Borowiki szlachetne, kurki, koźlarze a najbardziej ubóstwiam kanię
Pochwalił: 1 raz
Pochwalony: 36 razy
Kontakt:

Postautor: Server » czwartek, 4 października 2012, 20:46

Narobiliście mi smaka kanią a u mnie ani widu ani słychu tego grzybka :)



Awatar użytkownika

Yakuza
Grzyb prosty
Grzyb prosty
Posty: 225
Rejestracja: sobota, 18 sierpnia 2012, 07:31
Imię: Waldemar
Ulubione grzyby: Borowik,Czubajka Kania
Lokalizacja: Sandomierz
Pochwalił: 1 raz
Pochwalony: 125 razy
Kontakt:

Postautor: Yakuza » piątek, 5 października 2012, 17:43

no ja dzisiaj troszkę Czubajek Kani trafiłem , mam pytanie , ile można zjeść Kani ;) , zacznę tak, dzisiaj przywiozłem Kanie ,około południa zjadłem 7 sztuk ,nic na to nie poradzę uwielbiam je :eat: ,przed chwilą zjadłem 3 sztuki , mam jeszcze 4 na jutro lub na niedzielę i teraz tak te 4 co sobie zostawiłem na potem jak je przechować w lodówce czy mogą sobie leżeć na stole ? drugie pytanie zjadłem wcześniej 7 teraz 3 i zaczyna mnie dziwnie brzuch boleć przepijam winem ale tak myślę czy to z przejedzenia czy Kania w dużych ilościach może zaszkodzić ? nigdy tyle Kani jednego dnia nie jadłem dlatego pytam 3-4 to norma ale tyle co dziś to nigdy .



Awatar użytkownika

Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73042
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48831 razy
Pochwalony: 8997 razy
Kontakt:

Postautor: Zenit » piątek, 5 października 2012, 17:48

zostawiłem na potem jak je przechować w lodówce czy mogą sobie leżeć na stole ?
ludówka jest lepsza myślę że dobrze aby były przykryte w jakimś pojemniku leżące solo obsychają nawet w lodówce.
drugie pytanie zjadłem wcześniej 7 teraz 3 i zaczyna mnie dziwnie brzuch boleć przepijam winem ale tak myślę czy to z przejedzenia czy Kania w dużych ilościach może zaszkodzić ?
Grzyby jak wiadomo tego typu są ciężko strawne + dużo tłuszczu nie jest bez znaczenia dla naszej wątroby i żołądka :) ze wszystkim wskazany jest umiar... :)


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://galeria.nagrzyby.pl/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.

Awatar użytkownika

Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2656 razy
Kontakt:

Postautor: Wojtas » piątek, 5 października 2012, 17:49

Yakuza, Nic dziwnego że brzuch Cię boli, 10 kani wielkości nawet małego talerzyka to całkiem sporo, grzybki są ciężko strawne. Pozostałe kanie przechowaj sobie w lodówce lub usmaż jeśli lubisz odgrzewane. Pomysł z zostawieniem ich na stole wydaje się najgorszy :eat:



Awatar użytkownika

Moniś
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 962
Rejestracja: poniedziałek, 27 sierpnia 2012, 22:49
Ulubione grzyby: własnoręcznie zebrane
Lokalizacja: Bełchatów
Pochwalił: 5 razy
Pochwalony: 201 razy
Kontakt:

Postautor: Moniś » piątek, 5 października 2012, 18:14

Ja końcówkę z moich ponad 50 kani ususzyłam :mrgreen:


Nie musi być łatwo, najważniejsze żeby było warto !

Awatar użytkownika

Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73042
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48831 razy
Pochwalony: 8997 razy
Kontakt:

Postautor: Zenit » piątek, 5 października 2012, 18:15

Ja końcówkę z moich ponad 50 kani ususzyłam :mrgreen:
no waśnie trzeba sobie radzić :)


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://galeria.nagrzyby.pl/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.

Awatar użytkownika

Yakuza
Grzyb prosty
Grzyb prosty
Posty: 225
Rejestracja: sobota, 18 sierpnia 2012, 07:31
Imię: Waldemar
Ulubione grzyby: Borowik,Czubajka Kania
Lokalizacja: Sandomierz
Pochwalił: 1 raz
Pochwalony: 125 razy
Kontakt:

Postautor: Yakuza » piątek, 5 października 2012, 19:44

no dobra to było zwykłe przejedzenie :eat: przedawkowałem i tyle , pojechałem na rower 20km w dobrym tempie i jestem już prawie zdrowy ale dziś już Kani nie jem ;) , a ile można przetrzymywać kanie w lodówce do smażenia ? lub taką już usmażoną do pogrzania ?




Wróć do „Kulinaria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości