Ulubione przedmioty towarzyszące nam podczas grzybobrania.

Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » czwartek, 16 grudnia 2010, 22:55

Yes, yes, yes :!: :!: :!: :mrgreen:
No masz całkowitą rację :!: :!: :!: :D
...hm, przez ten aparat to można zapomnieć nazbierać grzybów :lol:



Awatar użytkownika

Ząbek
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 10804
Rejestracja: środa, 8 marca 2006, 23:31
Ulubione grzyby: wszystkie
Lokalizacja: Jaworzno
Pochwalony: 519 razy
Kontakt:

Postautor: Ząbek » piątek, 17 grudnia 2010, 00:02

Dziesiątki razy w dziczy wracając z leśnych ścieżek jedynie co miałem to zdjęcia w aparacie. :)


Leśny samotnik z nieodłącznym aparatem w łapie :)
Nikon D-90 - Radość fotografowania :)
Nikon Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3.5-5.6 VR ED
Nikon Nikkor AF- 70-300 mm f/4-5.6 D VR ED
Nikon Nikkor AF-S 105mm f/2.8G ED-IF VR Macro

Galeria ( od 2006 r. ) http://www.galeria.nagrzyby.pl/v/users/ ... g2_page=16" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika

Gabi
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 15395
Rejestracja: czwartek, 16 marca 2006, 14:58
Ulubione grzyby: Smardze, borowiki, kanie ...
Lokalizacja: Dijon
Pochwalił: 24 razy
Pochwalony: 2090 razy

Postautor: Gabi » piątek, 17 grudnia 2010, 10:48

...hm, przez ten aparat to można zapomnieć nazbierać grzybów
Nam sie juz tez to zdarzylo,ze szukalismy wiecej obiektow do zdjec jak grzybkow do koszyka. :wink:


W zyciu trzeba wszystkiego poprobowac

Awatar użytkownika

Sensibility
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 18784
Rejestracja: wtorek, 12 lutego 2008, 19:30
Imię: Grażyna
Ulubione grzyby: borowik kania koźlarz
Lokalizacja: Wielkopolska
Pochwalił: 1374 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sensibility » piątek, 17 grudnia 2010, 17:57

Dziesiątki razy w dziczy wracając z leśnych ścieżek jedynie co miałem to zdjęcia w aparacie. :)
Ja mam to samo. Narobię zdjęć grzyba ze wszystkich stron i potem stwierdzam, ze zapomniałam go zerwać. :wink:



Awatar użytkownika

Ząbek
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 10804
Rejestracja: środa, 8 marca 2006, 23:31
Ulubione grzyby: wszystkie
Lokalizacja: Jaworzno
Pochwalony: 519 razy
Kontakt:

Postautor: Ząbek » piątek, 17 grudnia 2010, 18:09

i potem stwierdzam, ze zapomniałam go zerwać. :wink:
A mnie najzwyczajniej nie chce mi się ich nosić. :mrgreen:


Leśny samotnik z nieodłącznym aparatem w łapie :)
Nikon D-90 - Radość fotografowania :)
Nikon Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3.5-5.6 VR ED
Nikon Nikkor AF- 70-300 mm f/4-5.6 D VR ED
Nikon Nikkor AF-S 105mm f/2.8G ED-IF VR Macro

Galeria ( od 2006 r. ) http://www.galeria.nagrzyby.pl/v/users/ ... g2_page=16" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika

maud
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2417
Rejestracja: poniedziałek, 13 lutego 2006, 20:29
Ulubione grzyby: sarniak, zajączek, zielonka
Lokalizacja: Żarów
Pochwalony: 52 razy

Postautor: maud » piątek, 31 grudnia 2010, 23:41

A u mnie przeciwnie.... jak wyjeżdzam do "prawdziwego lasu" to zawsze mam pełny kosz i kartę w aparacie :D


Piotr Maud_Dib

Smutne jest rozstanie z przyjaciółmi; miejsce to tylko miejsce.

Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » poniedziałek, 28 marca 2011, 01:11

Niedzielny spacer po lesie miał na celu oprócz miłego spacerku i szukania grzybasów i wiosennych kwiatów, również zabranie do kieszeni porzuconego w listopadzie nożyka :lol:
Grzybów za bardzo nie wypatrzyłem, kwiatów też, więc przynajmniej ten ostatni punkt planu został zrealizowany - pomaszerowałem do miejsca gdzie (jak byłem pewny) zostawiłem 11 listopada swojego pomocnika. No i nie na darmo byłem pewny, bo zastałem go dokładnie tam, gdzie się spodziewałem :D W listopadzie porzuciłem go podczas focenia nadrzewniaczków, a połapałem się że go nie mam dopiero w domu. Ale, jak widać pamięć mnie nie myliła i byłem pewny gdzie ostatni raz miałem nożyk w garści :) Chciałem go "pozyskać" ;) już w grudniu, ale wtedy w lesie była gruba warstwa śniegu i musiałem darować sobie wyprawę wgłąb lasu po nożyk. Obrazek Obrazek Jesienią okleiłem ten nożyk kawałkiem żółtej taśmy izolacyjnej, wyłącznie po to, żeby bardziej rzucał się w oczy i żeby go w krzaczorach nie zostawić, jak widać - metoda mało skuteczna :lol: Pewnie dlatego, że teraz główny przyrząd w prawej dłoni to aparat, w lewej tradycyjnie koszyczek, a nóż biedaczysko błąka się to tu to tam, aż wreszcie został w krzakach :lol:



Awatar użytkownika

Autor tematu
Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2657 razy
Kontakt:

Postautor: Wojtas » poniedziałek, 28 marca 2011, 10:19

grzybozbieracz, zostawianie noży w lesie to tradycja grzybiarzy, zrób tak jak ja z nożykiem a wtedy go już nie zgubisz, chyba - pokazałem to na pierwszej fotce w tym temacie.



Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » poniedziałek, 28 marca 2011, 13:27

Wojtaslodz, dzięki :) , na pewno muszę wdrożyć jakieś rozwiązanie, chociaż lepiej się stało że zostawiłem nóż niż aparat, bo wtedy to już nie byłoby po co w domu się pokazywać... :lol:



Awatar użytkownika

Filka
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1375
Rejestracja: środa, 20 maja 2009, 18:18
Lokalizacja: Oleśnica
Pochwalony: 392 razy

Postautor: Filka » poniedziałek, 28 marca 2011, 20:14

Jakoś tak 2 czy 3 lata temu też zgubiłam nóż, zresztą po raz pierwszy w życiu. Gdy następnym razem byłam na tym miejscu, to niestety noża już nie było. Ale za to na kolejnym grzybobraniu znalazłam inny, co też mi się dotychczas nie zdarzyło. Zgubienie i znalezienie były ewidentnie zdarzeniami powiązanymi ze sobą w jakiś sposób.
W przyrodzie nic nie ginie, tylko co najwyżej zmienia właściciela ;)

[ Dodano: 2011-03-28, 20:23 ]
grzybozbieracz, a z tego Twojego noża to jeszcze będzie jakiś pożytek?
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 28 marca 2011, 21:02 przez Filka, łącznie zmieniany 1 raz.


''Ludzie to anioły z jednym skrzydłem, dlatego aby się wznieść, musimy trzymać się razem''
-M. Konopnicka-

Awatar użytkownika

Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73042
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48830 razy
Pochwalony: 9006 razy
Kontakt:

Postautor: Zenit » poniedziałek, 28 marca 2011, 20:24

W przyrodzie nic nie ginie, tylko co najwyżej zmienia właściciela ;)
Tadziu Ruchlewicz zgubił kiedyś pod Babią Górą aparat cyfrowy - mimo że szukał go w miejscach gdzie mógł go zgubić nigdy nie znalazł... tak to już jest... w przyrodzie nic nie ginie tylko się zmienia....


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://galeria.nagrzyby.pl/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.

Awatar użytkownika

Gabi
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 15395
Rejestracja: czwartek, 16 marca 2006, 14:58
Ulubione grzyby: Smardze, borowiki, kanie ...
Lokalizacja: Dijon
Pochwalił: 24 razy
Pochwalony: 2090 razy

Postautor: Gabi » poniedziałek, 28 marca 2011, 20:27

Jakoś tak 2 czy 3 lata temu też zgubiłam nóż, z resztą po raz pierwszy w życiu. Gdy następnym razem byłam na tym miejscu, to niestety noża już nie było. Ale za to na kolejnym grzybobraniu znalazłam inny, co też mi się dotychczas nie zdarzyło. Zgubienie i znalezienie były ewidentnie zdarzeniami powiązanymi ze sobą w jakiś sposób.
W przyrodzie nic nie ginie, tylko co najwyżej zmienia właściciela ;)
Super. :ok: To moze przejsc do roznych opowiesci. :D


W zyciu trzeba wszystkiego poprobowac

Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » wtorek, 29 marca 2011, 03:53

grzybozbieracz, a z tego Twojego noża to jeszcze będzie jakiś pożytek?
będzie, będzie :) ja mu nie odpuszczę ;) , skoro już w lesie sprawdziłem że się zamyka, to znaczy że nie jest z nim tak źle, nie miałem jeszcze czasu się nim zając, na razie jeździ sobie ze mną w samochodzie :) , u mnie wszystko musi "dojrzeć", zanim zostanie zrobione ;) :lol:
Tadziu Ruchlewicz zgubił kiedyś pod Babią Górą aparat cyfrowy
toż to szok :shock: , mam nadzieję, że nigdy nie zagubię aparatu w lesie, muszę mocno uważać, bo nasz pstrykacz jest malutki prawie jak paczka papierosów "slim" ;) To znaczy, że muszę kupić jakąś porządną armatę, jak np. nabył Ząbek, to wtedy będę czuł na sobie jej ciężar i nie wypadnie mi przypadkiem z kieszeni :D

Póki co jestem z siebie dumny, że z marszu odnalazłem swój nożyk, który całą zimę przeleżał w lesie, chociaż nie jestem dumny, że go tam zostawiłem :lol:
Ciekawe jest to, że ten nożyk zostawiłem przy pniu z nadrzewniakami, które wczoraj pokazałem w temacie "grzyby nadrzewne w moim obiektywie", no i tam na tym pniu był pniarek (którego ja nazwałem czyreniem :mrgreen: ), a o którym Rudek napisał, że pewnie oberwał go jakiś grzybozbieracz (nie ja :lol: ) ...no i teraz zastanawia mnie, że ten amator pniarka nie zabrał ze sobą mojego nożyka :| Może był za kiepski dla niego, albo już za bardzo pordzewiały :| :lol:



Awatar użytkownika

Filka
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1375
Rejestracja: środa, 20 maja 2009, 18:18
Lokalizacja: Oleśnica
Pochwalony: 392 razy

Postautor: Filka » wtorek, 29 marca 2011, 18:56

Jak już o zgubach. Jeszcze coś mi się przypomniało. Jakieś 5 - 6 lat temu zgubiłam w lesie podczas fotografowania telefon.
No zdolna jestem niesłychanie!
Na dodatek nie zorientowałam się, że czegoś mi brakuje, aż do momentu, gdy ktoś, kto odnalazł, zadzwonił na numer mojego taty, że ma mój telefon i pragnie mi go zwrócić. I w taki sposób telefon mnie odnalazł :D

Czy istnieje temat "Ulubione przedmioty ginące nam podczas grzybobrania"? :mrgreen: Widzę, że miałby wzięcie!


''Ludzie to anioły z jednym skrzydłem, dlatego aby się wznieść, musimy trzymać się razem''
-M. Konopnicka-

Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » wtorek, 29 marca 2011, 23:27

Czy istnieje temat "Ulubione przedmioty ginące nam podczas grzybobrania"? :mrgreen: Widzę, że miałby wzięcie!
To może by ten rozszerzyć o odpowiednie słowa np. tak: " Ulubione przedmioty towarzyszące nam, ginące i odnajdujące się podczas grzybobrania" ;)




Wróć do „Wyposażenie grzybiarza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości